sobota, 14 listopada 2015

Facet idealny

O jakim facecie marzymy? Podobno istnieją tacy idealni. Przynajmniej w opowieściach naszych przyjaciółek. "Nie trzeba go prosić żeby pozmywał naczynia po obiedzie. Zamyka za sobą szafki. Opuszcza deskę. Prysznic przełącza na deszczownice. Gasi za sobą światło". Niby szczegóły, ale gdy się nazbiera... Dzięki swojej pracy nauczyłam się, by nie oczekiwać zbyt wiele. Dla przykładu poruszę temat kwiatów. Wiele z nas nie zdawało sobie sprawy, że zbytnia podejrzliwość zniechęca samców do robienia nam tej przyjemności. Wystarcz jeden tekst typu "te kwiaty to z jakiej okazji? Co przeskrobałeś?". U faceta z miejsca włącza się myślenie szablonowe - lepiej się nie wychylać, nie ma sensu się później tłumaczyć. Następnych kwiatków możemy spodziewać się w Walentynki. Oczywiście jeżeli nie zapomni... Faceci są skomplikowani w swej prostocie... Jak małe dzieci. Wystarczy, że damy im zbyt wiele opcji do wyboru, a od razu włączy im się reset i automatyczna komenda "obojętnie". Do jakiej restauracji chcesz iść? - obojętnie. Ile kotletów ci nałożyć? - obojętnie. Idziemy do znajomych w piątek czy w sobotę? - ... Oczywiście tylko gdy w sobotę nie leci mecz. Wniosek prosty: stawiać przed wyborem dokonanym. Tylko dlaczego później się buntują? Jasne, my też nie jesteśmy idealne, ale przynajmniej wiemy czego chcemy. Chyba, że naprawdę nie mamy się w co ubrać :p

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz