poniedziałek, 9 listopada 2015

Strach przed strachem...



Obudzenie w człowieku niepokoju jest niesamowicie proste. Wystarczy jeden głuchy telefon, rozerwana pusta koperta z banku w skrzynce na listy, czy nieodwrócenie wzroku kiedy wpisuje on numer pin w sklepie. Nie trzeba mieć paranoi. Stany lękowe dopadają każdego. Niech podniesie rękę ten kto nie zna uczucia wewnętrznego niepokoju. Tak jakby bał się czegoś, ale sam nie wie czego. Niestety istnieją ludzie którzy wykorzystują to do osiągnięcia własnej korzyści. Zapewniam nie są to wykwalifikowani psychologowie. Wręcz odwrotnie, nie ustępujący inteligencja małpom naśladowcy. Ktoś włożył nieziemski wysiłek w nauczenie ich fachu, by samemu później nie brudzić sobie rąk.

Sesja terapeutyczna jaką dziś prowadziłam uświadomiła mi, że człowiek zastraszony działa zupełnie irracjonalnie. Początkowo ucieka. Etap ten jest dosyć długotrwały o ile prześladowca nie działa zbyt agresywnie. Najpierw stara się otoczyć ofiarę, odciąć jej ostatnią drogę ucieczki. Często robi to przez realne groźby kierowane w stronę najbliższych (dzieci, partnera czy rodziców). Kolejny etap jest bardziej złożony i zależy od kondycji psychicznej prześladowanego. Niestety, bardzo często już w tym momencie pojawiają się myśli samobójcze. Dalszy przebieg zdarzeń zależy już jedynie od prześladowcy. Ofiara nie szuka pomocy u nikogo. Boi się rozmawiać. Pojawia wie wycofanie, ataki lękowe. Szczególnie nocą.

W tym momencie prześladowca powinien się wycofać. Dziwnie to zabrzmi, ale do permanentnego strachu również można się przyzwyczaić. Więcej, można go zaakceptować. Gdy to już się stanie człowiek przestaje się obawiać o swoje życie, życie swojej rodziny. Umysł przestaje już działać w defensywie. Do głosu dochodzi instynkt samozachowawczy, nie będący w żadnym stopniu zależny od woli poszkodowanego. Tu dochodzimy do tak zwanego zabójstwa w afekcie. Mówiąc prościej. Prześladowany zdaje sobie sprawę, że tylko zabicie napastnika może rozwiązać problem. Oczywiście to tylko jedna z wersji wydarzeń. Hipotetyczna wersja...

Każde prześladowanie, bez względu na wiek, przedmiot czy intensywność pozostawia trwały uszczerbek na zdrowiu psychicznym ofiary. Nie wolno stać z boku. Nie wolno pytać ofiary, czy zgadza się na zgłoszenie sprawy odpowiednim organom. Należy działać od razu. Bez znaczenia jest, czy działamy anonimowo. Każda pomoc jest na wagę złota. Więcej... może uratować życie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz